ja jako fan sacreda nie mogłem odpuścić, grę przeszedłem 4 razy tak więc wciąga mnie i to jak gra ma ciekawą (dość) fabułę dużo postaci ogromny świat kupę przedmiotów 6 klas do wyboru i najważniejsze nie tnie mi się, ogólnie jest cool [-]*
Dołączył(a): poniedziałek, 5 listopada 2007, 22:08
Ja gram w Sacred z dodatkiem "plus" gra całkiem fajna, dużo przedmiotów i przeciwników, ale wkurzyło mnie to że grając mrocznym elfem na 29 poziomie walczyłem ze smokiem na 31lvl okolo pól godziny a poza tym to gra wciaga.
_________________ Wnuczka leciała jak szczała. Babka szczała jak leciała.
Dołączył(a): niedziela, 6 stycznia 2008, 14:04
Lokalizacja: Gdzieś w Polsce.
Co do Sacred'a mogę się wypowiedzieć bowiem w grę grałem ok. pół roku temu, ale grałem. Na początku wciąga niesamowicie, potem gdy postać jest już przepakowania (mówię tu o np. wojowniku który staje się mięśniakiem na sterydach jak i również o jakimś magu) gra staje się banalna, po prostu bohater pokonuje hordy przeciwników z palcem w nosie a gra ogranicza się tylko do tego. Po spędzeniu niezbyt długiego czasu nad rozwojem naszego herosa możemy cieszyć się już tylko z wykonanych misji i posuwającej się dalej fabuły. NPC pozostawiają wiele do życzenia, rozmawiać można z niektórymi, a kwestie dialogowe są dosyć ubogie także z dobraniem odpowiedniego zwrotu nie będzie miało kłopotów nawet dziecko. Ale są także plusy, w grze jest mnóstwo wszelakiego uzbrojenia. Od mieczy przez topory, maczugi i inne bajery. Gdy znudzi nas piesza wędrówka możemy w każdej chwili (pod warunkiem, że mamy odpowiednio dużo mamony i odpowiednie umiejętności) zasiąść na naszego nieustraszonego rumaka, na którym podróże stają się o wiele szybsze. Z tego co pamiętam to niestety z konia nie da się walczyć, a szkoda. No to tyle na temat Sacreda'a oczywiście z dodatkiem Plus. Ostatnio czytałem, ze zapowiedziana jest już druga część tej siekanki, osobiście jedynka podobała mi się średnio, ale na dwójkę czekam, bo to jedna z gier najlepiej udających Diablo.
_________________ Hi I'm Starcu, I like you, I like RPG.
<---RPG we wszelakim słowa znaczeniu. (NIE JESTEM TERRORYSTĄ!!!)
Dołączył(a): sobota, 25 czerwca 2005, 13:38
Lokalizacja: Cyprysowe Źródła
Chyba już o tym pisałem, ale moim zdaniem od Sacreda dużo lepszy jest Titan Quest. Walczy się tam przyjemniej, jest większe poczucie kontroli nad tym co postać robi, a poza tym TQ jest taki mniej... niemiecki. (Przez niemieckość rozumiem tu solidną, lecz nie porywającą robotę, choć na ogół odnosi się to raczej do muzyki niż gier, w których Niemcy błyszczą.) A moim ulubionym h&s jest i tak Champions of Norrath, niestety tylko na PS2.
Dołączył(a): niedziela, 18 maja 2008, 21:39
Lokalizacja: R'lyeh
Solarius Scorch napisał(a):
Przez niemieckość rozumiem tu solidną, lecz nie porywającą robotę
Jeżeli chodzi o ewentualne słabości Sacred to moim zdaniem kuleje fabuła. Mamy tutaj do czynienia z syndromem pierwszej części "Dungeon Siege". Można przejść grę i nie pamiętać o czym ona była.
Dołączył(a): sobota, 25 czerwca 2005, 13:38
Lokalizacja: Cyprysowe Źródła
ulger napisał(a):
Solarius Scorch napisał(a):
Przez niemieckość rozumiem tu solidną, lecz nie porywającą robotę
Jeżeli chodzi o ewentualne słabości Sacred to moim zdaniem kuleje fabuła. Mamy tutaj do czynienia z syndromem pierwszej części "Dungeon Siege". Można przejść grę i nie pamiętać o czym ona była.
Fuj, nie wspominaj Dungeon Siege - drugą tak nudną grę trudno znaleźć!
Co do fabuły to może i racja, choć ja nie doszedłem tak daleko, aby jakoś specjalnie się w nią wgłębić. Przede wszystkim, jak pisałem, zniechęciła nie sama walka - klikanie pozbawione jakichkolwiek elementów taktyki, w przeciwieństwie do nawet Diablo.
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników