Tawerniane Blogi

Lista Blogów

Jeśli chcesz dodać notkę, zaloguj się!

Użytkownik:IaCobiIaCobi
Data rejestracji:17.09.2007 20:11
Ostatnia wizyta:14.12.2009 04:43
Ostatni wpis na blogu:02.07.2008 15:52

Kilka słów o mnie:

...

Notatki:

Linkuj! Myśliwce, krążowniki, fregaty - co lata i strzela w Core?
Miało być parę dni później o inspiracjach, ale w przypływie spontaniczności będzie wcześniej o technologii.

Jak pisałem ostatnio zajmujemy się teraz wykańczaniem podróży kosmicznych i pojazdów. Próbowałem naszkicować kilka i doszedłem do wniosku, że warto się nad tym trochę porozważać na blogu.

Na początku pomoc graficzna.


Ustaliliśmy, że w świecie Core myśliwce przyszłości będą zdolne do starć w kosmosie jak i wejścia w atmosferę i kontynuowania tam walki. W drugą stronę może to być problematyczne i prawdopodobnie będzie trzeba skorzystać z zewnętrznej pomocy. Napęd zapewniają silniki hybrydowe. Jonowe do poruszania się w kosmosie, odrzutowe w atmosferze, stąd wloty powietrza na rysunku.

Braki aerodynamiki będzie można kompensować generatorami antygrawitacji, ale klasyczny kształt samolotu zostanie mniej więcej zachowany. Dodatkowe wszystkie pojazdy wojskowe w XXII wieku korzystają z technologii stealth*. Dlatego nie ma zewnętrznie montowanego uzbrojenia, dysza hamulcowa i silniki manewrowe mogą schować się w kadłubie. Jeden z widocznych dodatkowych zbiorników jak i gondola są wkomponowane w sylwetkę myśliwca.

Podstawowym uzbrojeniem są rakiety, również schowane wewnątrz konstrukcji. Działko jest jedynie bronią drugorzędną, ponieważ typowa walka kołowa w kosmosie zdarza się niezwykle rzadko. Na większych jednostkach jak krążowniki baterie działek i laserów przejmują role obronną zestrzeliwując nadlatujące pociski (wzorowane na dzisiejszych systemach CIWS).
Skoro jesteśmy przy jednostkach wojskowych warto wspomnieć o ich klasyfikacji. W Core klasycznie zapożyczyliśmy nazewnictwo z floty morskiej, jak chyba w prawie wszystkich filmach i przeważającej części książek science fiction.

Krążowniki: Największe okręty działające w układzie słonecznym jednocześnie najbardziej uniwersalne, są budowane z myślą o długich - nawet kilkuletnich - samodzielnych misji. Mają najbardziej rozbudowane systemy obronne, operują z nich skrzydła zdalnie sterowanych myśliwców osłony (praktycznie są to mobilne wieżyczki CIWS). Dysponują największym zasięgiem spośród wszystkich jednostek kosmicznych (wojskowych jak i cywilnych). Mają jednak najgorsze przełożenie kosztów produkcji na skuteczność bojową, dlatego nie ma ich wiele.

Niszczyciele: Jak można się domyślić ich podstawowym zadaniem jest niszczenie innych okrętów. Do produkcji trafiły stosunkowo niedawno dopiero, kiedy sytuacja polityczna na świecie pogorszyła się na, tyle żeby państwa zdecydowały się na masowe zbrojenia.

Fregaty: Stanowią trzon każdej kosmicznej floty. lekkie szybkie i wszechstronne jednostki, niektóre typy mogą lądować i startować z powierzchni planety. Do osiągnięcia pełnej sprawności bojowej wystarczy kilkuosobowa załoga. Ich głównym zadaniem jest służba patrolowa oraz eskorta większych jednostek. Oprócz wojska są używane przez policje i korporacyjne siły bezpieczeństwa

Teraz coś, co może niektórych zaskoczyć: Core nie ma kosmicznej wersji lotniskowców. Takie jednostki nie wydają się opłacalne. Zamiast brać na pokład kilkadziesiąt myśliwców razem z pilotami, zapasem paliwa i amunicją o wiele lepszym rozwiązaniem jest poświęcenie tego miejsca na rakiety, albo jeszcze lepiej zbudowanie tym samym kosztem kilku mniejszych niszczycieli.


*maskowanie w kosmosie to swoją drogą temat rzeka.
IaCobi, 14.12.2007 12:18

Komentarze:

Linkuj! Przepraszam, że odgrzewam...
... ale dopiero od niedawna zacząłem interesować się systemem.

W klasyfikacji okrętów kosmicznych brakuje jeszcze pancerników - powolnych, wielkich okrętów o małym zasięgu, lecz o silnym uzbrojeniu i opancerzeniu.

Dalej należałoby się zastanowić nad sensownością myśliwców skoro w przyszłości zdalnie sterowne rakiety będą zdolne do wykonywania skomplikowanych manewrów mających zmylić ewentualną obronę.
Idąc tym tropem należy się zastanowić, do czego miały by służyć myśliwce?
Nasuwa się kilka ich ról:
- rozpoznanie - wymagany duży zasięg;
- wsparcie oddziałów lądowych - nieco naciągane w przypadku, gdy każdy żołnierz może wezwać "artylerię" okrętu orbitalnego;
- przenoszenie systemów uzbrojenia, podwajając ich zasięg - mało sensowne przy zakładanym rozwoju broni rakietowej i jej użyciu w próżni;
Z powyższych jak widać jedynie pierwsze posiada jakieś logiczne wytłumaczenie.
Nie wspomnę już tu o pomyśle myśliwców czerpiących swe zasilanie z generatora okrętu matki, które wydają się ślepą uliczką ewolucji (nie pierwszą w historii wojskowości).
Ot garść wątpliwości...
Nimsarn, 03.01.2008 08:35
Linkuj! ...
Pancerników nie używa się z tych samych względów z jakich zniknęły ich morskie odpowiedniki. Są drogie, skuteczne jedynie przeciwko jednostką podobnego typu i padają łatwym łupem mniejszych, bardziej zwrotnych okrętów.

Myśliwce działają jako siły obronne stałych instalacji, tam gdzie koszty logistyczne i krótki czas operacji nie grają tak wielkiej roli. Spotyka się je najczęściej w obszarach z gęstą infrastrukturą kosmiczną, czyli orbity Ziemii, Marsa i okolice Ceres.

Jedna ważna rzecz, na którą nie zwróciłem wystarczająco uwagi w wpisie:
Core pożycza nazewnictwo floty morskiej, ale nie przenosi charakteru tych walk w kosmos to zupełnie inne teatry działań.
IaCobi, 03.01.2008 16:18
Linkuj! ...
Odnośnie pancerników (zaznaczam, iż nie posiadam wystarczającej wiedzy, co do rozwoju nauki świata CORE, dlatego poniższe należy traktować jako czystą teorię)
A dlaczego zniknęły na morzach? - Moim zdaniem zostały wyparte przez lotniskowce a później przez rakiety.
Ale zakładając, że w świecie CORE stosuje się pola siłowe, to łatwo sobie wyobrazić wielkie okręty dysponujące olbrzymim potencjałem pól siłowych, dzięki czemu są w stanie wytrzymać ataki większości istniejących jednostek. Oczywiście ów potencjał zbudowano kosztem prędkości i zasięgu, ale wartości te nie są istotne, jeśli jednostka taka jest przeznaczona do dokonywania wyłomu w szykach/kluczach wrogich okrętów. Słowem są one przeznaczone jedynie do staczania tzw. wielkich bitew.

Odnośnie twego ostatniego zdania:
Jesteś tego pewien? Bo przeczy temu (prócz logiki) twój tekst o krążownikach.

Myśliwce - patrz nie pomyślałem o tem - masz +
Nimsarn, 04.01.2008 11:31
Linkuj!
Aj! Przepraszam, chyba połknąłem słowo w tym zdaniu. Człowiek się spieszy, a potem wychodzi coś innego niż chciał powiedzieć <!-- s;-) --><img src="forum/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";-)" title="Wink" /><!-- s;-) --> (i to jeszcze było zdanie podsumowujące, Murphy pewnie jest teraz zadowolony)

Core pożycza nazewnictwo floty morskiej, ale nie przenosi idealnie charakteru tych walk w kosmos to zupełnie inne teatry działań.

Najważniejszą różnicą* jest właśnie brak odpowiedników lotniskowców i łodzi podwodnych, które nadawały kształt wojnie morskiej, a właściwie całej wojnie przez większość dwudziestego wieku.
Pożyczka nazewnictwa sprawia, że zastosowania okrętów będą się mniej więcej pokrywać, ale to zamierzone. Nazwy takie jak krążownik, czy niszczyciel po prostu brzmią i lepiej trafiają do uszu graczy, niż gdybyśmy wymyślali coś nowego.

ad pancerniki w Core
Nie ma pól siłowych. Główną obroną statku jest artyleria zestrzeliwująca nadlatujące pociski. Starcia także nie przypominają filmowych gdzie okręty kosmiczne się &quot;widzą&quot;. Jednostki tej samej grupy bojowej mogą być oddalone o tysiąc kilometrów, więc pancernik nie ma realnych szyków do przełamania.

Jest jeszcze kwestia nazewnictwa: pancernik czyta się jako okręt stawiający na siłę pancerza i odporność na bezpośrednie trafienia. W Core wszystkie doktryny wojskowe stawiają siłe ognia, mobilność, kamuflaż oraz aktywne środki obrony (jak zakłócanie namierzania i artylerie pokładową), nad pancerzem. (Dotyczy to wszystkich jednostek, od piechociarza po krążownik)
Wyważenie odpowiednich elementów znacząco różni się już od frakcji. Sojusz wierzy akurat w pancerz trochę bardziej od reszty świata. Zaibatsu w przeciążenie zdolności ofensywnych w stosunku do defensywnych. Europa stawia na kamuflaż i specjalizacje jednostek.
Natomiast jeśli użyjemy angielskiej nazwy battleship, to pojawienie się takiego typu jest już bardziej uzasadnione, jako ogólnie okrętu bojowego (niekoniecznie z grubym pancerzem), ale w tej niszy siedzi już niszczyciel.

Uzupełniając paroma informacjami ze świata gry:
W Core nie ma globalnej wojny. Są starcia. Toczone przez mocarstwa miniaturowe zastępcze wojny za pomocą kukiełkowych rządów i kontrahentów wojskowych. W latach 2122-2130 na które przypada podręcznik, nie ma wystarczających uzasadnień polityczno-ekonomicznych, żeby pojawiły się jeszcze większe i droższe okręty bojowe od już istniejących. Trzeba też pamiętać, że wojna w kosmosie, jej doktryny oraz założenia dopiero raczkują.
Można sprawdzić w chronologii na stronie systemu od ilu lat mówi się o starciach w kosmosie:
Link

ad pancerniki morskie
Pierwszą odkrytą słabością pancerników, jeszcze z czasów przed dominacją lotnictwa na morzu była ich podatność na ataki kutrów torpedowych (właściwie torpedowców, kutry torpedowe pojawiły się później). Malutkie jednostki były zbyt zwrotne, żeby trafiły je olbrzymie działa pancernika, a w postaci torped dysponowały wystarczającą siłą ognia, żeby zatopić potężny okręt. Nawet przezbrojenie pancerników i dodanie większej liczby artylerii mniejszego kalibru nie pomogło. Wtedy właśnie (XIX wiek) pojawiła się klasa niszczycieli, początkowo nazywana kontrtorpedowcami. Potem zaczęto ściągać z pancerników pancerz, zostawiając siłę ognia i tak powstały krążowniki (które dzisiaj też powoli znikają z mórz - chyba tylko 4 państwa ich nadal używają). Dopiero potem przyszła dominacja lotniskowców i łodzi podwodnych.
Pancerniki są po prostu dobre w jednej rzeczy - walce z innymi pancernikami.

*pomijając próżnie, działania w trzech wymiarach, gigantyczne odległości itp.

EDIT: Zapomniałem wspomnieć, są generatory pola elektromagnetycznego używane w pobliżu Słońca do ochrony przed jego promieniowaniem.
IaCobi, 04.01.2008 15:28
Linkuj!
IaCobi torpedowce fakt nadwyrężyły rolę pancerników na początku XX wieku (dokładnie w trakcie wojny rosyjsko-japońskiej), ale ich nie wyeliminowały. A krążowniki mają starszą genezę od pancerników i są spadkobiercami (i to w prostej linii) angielskich kaprów polujących na hiszpańskie transporty złota z nowego świata w XVI wieku.
Tyle historii.

Jeśli mówisz, iż w CORE niema pólsiłowych to faktycznie istnienie pancerników traci nieco na znaczeniu.
Ale za to istnienie jednostek podobnych rolami do okrętów podwodnych jest jak najbardziej uzasadnione. Pod warunkiem oczywiście, iż mocarstwa dysponują teoretycznie nie zawodną techniką kamuflażu.

Ciekawe może się wydawać też napomknięcie i analogie z wyścigiem zbrojeń mocarstw CORE z mocarstwami początku XX wieku. Wtedy to (przed IWś) właśnie tonaż, a co za tym idzie klasa okrętów były jego przedmiotem.

Na koniec chcę zauważyć, iż nawet w epoce wojen gwiezdnych może dość do sytuacji, kiedy wrogie okręty znajdą się w bezpośredniej odległości. Np. w wypadku abordażu (przejęcia uszkodzonego okrętu).
Nimsarn, 04.01.2008 20:53
Linkuj!
Nie powiedziałem, że torpedowce wyeliminowały pancerniki, tylko pokazały ich pierwszą słabość. Idąc dalej i bawiąc się w małą teorie. Gdyby dzisiaj z pól bitew zniknęło lotnictwo to uważam, że pancerniki nie powróciłby nawet jako pancerniki-rakietowe. Mniejsze bardziej zwrotne okręty dysponują wystarczająca siłą ognia, żeby skutecznie z nimi walczyć.

Ad. Powstanie krążowników morskich
Krążowniki pancerne wyewoluowały z pancerników bateryjnych. Poza tym istniały jeszcze krążowniki pancernopokładowe, lekkie i pewnie jeszcze jakieś, które pominęłem. Każdy zapewne ewoluował na swój sposób.
Poza tym w epoce żaglowców nazwa cruiser określała chyba zastosowanie, nie klasę okrętu. Dopiero później zlało to się w jedno.

Ad. bezpośredni kontakt i abordaż.
To możliwe, ale w dość specyficznych warunkach. Np. gdyby wypowiedziano wojnę w momecie, gdy oba okręty byłby w tej samej stoczni/porcie. Nie było jednak historycznie (to już w świecie Core, rzecz jasna) przypadku, kiedy okręty kosmiczne strzelały do siebie burta w burtę.

Taktyki abordażu są akurat dobrze opracowane, ale bardziej w kontekście operacji policyjnych i antyterrorystycznych. Przeprowadza się go z innych typów okrętów nie wspomnianych w podstawowym tekście.
IaCobi, 04.01.2008 22:16

By dodać komentarz - zaloguj się!


wszystkie | trpg | bs | kgt | crpg | kgf | pl | tpgr | obrazki
---
=>
Small World Underground - recenzja gry planszowej

=>
The Resistance: Agenci Molocha - recenzja

=>
Drako - recenzja gry planszowej

=>
Dixit, Dixit 2, Dixit Odyssey - recenzja gier

=>
Królowie Clonmelu - recenzja książki

=>
Śmierć w pigułce - recenzja książki
Łukasz "Strider" Hajdrych, Komentarze: 0


forum | sesje rpg | konwenty | blogi | galerie | irc
---
=>
Problem z obracaną myszką w grach
Alien, 2012-02-12, Odpowiedzi: 3

=>
Co obecnie czytacie?
Ragnar, 2012-02-10, Odpowiedzi: 813

=>
Jestem
Szczeryxxx, 2012-02-09, Odpowiedzi: 6

=>
Głębia Przestrzeni - Hard SF Dalekiego zasięgu
Indoctrine, 2012-02-08, Odpowiedzi: 15

=>
Tabaka
Alien, 2012-02-08, Odpowiedzi: 201

=>
Koncerty
Alien, 2012-02-06, Odpowiedzi: 136



artykuły | nowości | blogi
---
=>
Ziemia skuta lodem - recenzja
Ostatni: MaTrXxD999, 2012-02-12 20:09:55

=>
Heroes of Might and Magic III
Ostatni: za toba, 2012-02-12 12:35:01

=>
Dixit, Dixit 2, Dixit Odyssey - recenzja gier
Ostatni: Ragnar, 2012-02-10 08:46:12

=>
Psychoza - recenzja książki
Paweł "Oso" Czykwin, Komentarze: 2
Ostatni: marson, 2012-02-06 21:48:19

=>
The Resistance: Agenci Molocha - recenzja
Ostatni: Epyon, 2012-02-06 20:29:06

=>
Siewca Wiatru – recenzja
Tomasz Fenske 'Equinoxe', Komentarze: 15
Ostatni: Lele, 2012-02-05 09:03:41

Redakcja | Współpraca | Prawa Autorskie | Reklama
© Tawerna RPG 2000-2012. Pewne prawa zastrzezone. ISSN 1895-0000